Tosia dała jasno do zrozumienia – działo się. Jej “Piąta Łapa” drgała nerwowo, gdy przeglądała cyfrowe nagłówki. Z setek informacji wyłuskała te, które naprawdę mają znaczenie. Czas przełożyć to z kociego na nasze.
Co syczy na naszym podwórku?
Wygląda na to, że w Polsce cyfrowy klimat był w tym tygodniu wyjątkowo gorący. Tosia wskazała pazurem na cztery kluczowe tematy.
1. “Cyfrowa wojna” – to już nie jest metafora
Minister cyfryzacji użył mocnych słów, ale trudno się dziwić. Ostatnie dni to zmasowana fala ataków na polskie instytucje i, co gorsza, systemy płatnicze. Dla nas, zwykłych zjadaczy chleba, oznacza to, że próba zapłacenia za poranną kawę mogła się nie powieść z powodu działań hakerów sterowanych przez obce państwo. Tosia mruży oczy, co zwykle oznacza: “Mówiłam, że tak będzie”. Geopolityka na stałe zagościła w naszych portfelach i aplikacjach bankowych.
2. Hakerzy chcieli nam wyłączyć kaloryfery
W Rucianem-Nidzie ktoś próbował przejąć kontrolę nad lokalną ciepłownią. Brzmi jak scena z filmu, ale to nasza rzeczywistość. Na szczęście atak został odparty, ale pokazuje to, jak krucha jest nasza infrastruktura krytyczna. To już nie tylko kwestia kradzieży danych, ale realnego zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa i komfortu życia. Śledztwo trwa, a Tosia z pewnością będzie śledzić jego wyniki.
3. Twoje dziecko w dzienniku, Twoje dane w sieci
Kolejny raz wraca temat e-dzienników. Hakerzy nie muszą już łamać skomplikowanych zabezpieczeń – wystarczy, że użyją starych, wykradzionych haseł nauczycieli. W efekcie, w systemach szkolnych pojawiają się fałszywe wpisy, a prywatne dane uczniów i rodziców trafiają w niepowołane ręce. To bolesne przypomnienie, że w cyfrowym świecie jedno słabe ogniwo (i słabe hasło) może narazić całą społeczność.
4. Polska krajem miodem i ransomware płynącym
Niechlubne pierwsze miejsce na świecie pod względem liczby ataków ransomware w 2025 roku to medal, którego nikt nie chce. Oznacza to, że polskie firmy i instytucje są ulubionym celem przestępców szyfrujących dane dla okupu. Dlaczego? Szybka cyfryzacja, która nie zawsze idzie w parze z inwestycjami w bezpieczeństwo, czyni z nas łatwy cel. To jak zostawić otwarte drzwi do świeżo wyremontowanego domu.
A co słychać w wielkim cyfrowym świecie?
Globalna sieć to dla Tosi ocean pełen fascynujących zjawisk. Oto co przykuło jej uwagę poza granicami Polski.
1. Sztuczna Inteligencja: Twój najlepszy przyjaciel i najgorszy wróg
AI to prawdziwy miecz obosieczny. Z jednej strony, cyberprzestępcy tworzą za jej pomocą kampanie phishingowe tak dobre, że nawet Tosia musiałaby się dwa razy zastanowić. Z drugiej, po stronie “tych dobrych” inteligentni agenci AI patrolują sieci i neutralizują zagrożenia, zanim człowiek zdąży w ogóle je zauważyć. Wyścig zbrojeń trwa, a AI jest jednocześnie amunicją i tarczą.
2. Ciszej jedziesz, dalej zajedziesz – nowa taktyka hakerów
Głośne ataki ransomware, które blokują całą firmę, powoli ustępują miejsca cichszej i bardziej złowrogiej metodzie – backdoorom. Zamiast jednorazowego okupu, hakerzy wolą zainstalować “tylną furtkę”, przez którą mogą niezauważenie wchodzić i wychodzić, kraść dane, szpiegować i czekać na odpowiedni moment do większego uderzenia. To jak mieć w domu ducha, który regularnie przegląda twoje dokumenty.
3. Kryptowaluty: Cyfrowe eldorado dla hakerów z Korei Północnej
2,7 miliarda dolarów – tyle w zeszłym roku ukradziono w kryptowalutach. To nie są przypadkowe kradzieże, ale zorganizowane operacje państwowe. Lwią część tej sumy zgarnęły grupy powiązane z Koreą Północną, która w ten sposób finansuje swój program zbrojeniowy. Cyberprzestępczość stała się oficjalnie narzędziem geopolityki na pełną skalę.
4. Rosja gra w cyfrowe szachy na wielu planszach
Działania Rosji nie ograniczają się do ataków na infrastrukturę. Równolegle prowadzone są zaawansowane operacje szpiegowskie przeciwko ukraińskiemu wojsku oraz kampanie dezinformacyjne na TikToku. Z pomocą AI tworzone są treści, które mają skłócić Polaków i Ukraińców. To dowód na to, że wojna hybrydowa toczy się nie tylko na froncie, ale także w naszych telefonach.
I to tyle wieści, które Tosia uznała za godne uwagi. Przynajmniej na razie. Czas na drzemkę i ładowanie baterii przed kolejnym tygodniem w cyfrowym świecie. Miejcie się bezpiecznie!