Tosia nie mruczy bez powodu. Ten tydzień przyniósł dowody na to, że cyberwojna to nie tylko nagłówki w gazetach, ale realne zagrożenie dla naszych gniazdek elektrycznych. Oto co wyłowiły kocie wąsy.

Co syczy na naszym podwórku?

W Polsce zrobiło się gorąco, mimo lutowego chłodu. Energetyka i wielkie pieniądze zdominowały lokalne newsy.

1. Cyberataki na farmy wiatrowe – Sandworm nie śpi

CERT Polska potwierdził serię skoordynowanych ataków na ponad 30 farm wiatrowych i fotowoltaicznych w kraju. Ślady prowadzą do grupy znanej jako Static Tundra (Sandworm), powiązanej z rosyjskimi służbami. Choć produkcja energii nie została przerwana, hakerzy zdołali zakłócić systemy komunikacji. Tosia jeży sierść – atak na OZE to wyraźny sygnał, że nasza droga do zielonej energii jest bacznie obserwowana przez tych, którzy wolą mętne wody.

2. Rekordowe 4 miliardy złotych na cyberbezpieczeństwo

Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło, że w 2025 roku Polska wydała rekordowe 930 milionów euro (blisko 4 mld zł) na wzmocnienie cyfrowych granic. To odpowiedź na 23-procentowy wzrost liczby ataków. Tosia mruczy z aprobatą: lepiej wydać na solidny płot, niż potem gonić intruza po całym ogrodzie. Pieniądze mają pójść m.in. na nowoczesne systemy wczesnego ostrzegania.

3. “Parasol wyborczy” – tarcza przeciwko dezinformacji

Ruszył program “Parasol wyborczy”, mający chronić polską sieć przed botami i kampaniami dezinformacyjnymi. W dobie AI, odróżnienie prawdy od kłamstwa staje się trudniejsze niż złapanie laserowej kropki. Tosia radzi: zanim podasz dalej sensacyjnego newsa, sprawdź go dwa razy. Kocie oczy widzą więcej, ale my musimy używać rozumu.

A co słychać w wielkim cyfrowym świecie?

Globalna wioska zmaga się z nowymi zabawkami oszustów, ale i technologicznym kontratakiem.

1. Darcula 3.0 – phishing staje się usługą premium

Pojawiła się nowa wersja platformy Darcula (PhaaS), która pozwala przestępcom na tworzenie niemal idealnych kopii stron bankowych i urzędowych za ułamki centów. Darcula 3.0 automatyzuje wszystko, od wysyłki SMS-ów po omijanie dwuskładnikowego uwierzytelniania. Tosia ostrzega: jeśli link w wiadomości wygląda „trochę inaczej”, to pewnie jest to wampir czyhający na Twoje dane.

2. Kwantowy wyścig zbrojeń w naszych kieszeniach

Apple i Google przyspieszają wdrażanie szyfrowania odpornego na komputery kwantowe w iMessage i Chrome. To strategia „chroń teraz, dekryptuj później”. Nawet jeśli hakerzy ukradną Twoje wiadomości dziś, nie chcemy, by mogli je odczytać za 5 lat przy pomocy superkomputera. Tosia uważa to za bardzo dalekowzroczne – to jak chowanie najsmaczniejszych kąsków w sejfie, którego nie otworzy nawet otwieracz przyszłości.

3. Lazarus poluje na programistów

Północnokoreańska grupa Lazarus rozpoczęła kampanię „Deceptive Development”, celując w niezależnych deweloperów z sektora krypto. Udają pracodawców, oferują świetne stawki, a w „zadaniach rekrutacyjnych” przemycają złośliwe oprogramowanie. Tosia przymyka oko na takie metody – to wyjątkowo wredna zagrywka, nawet jak na standardy podwórkowych kocurów.


I to tyle wieści, które Tosia uznała za godne uwagi w ten piątek. Czas na miskę pełną logów i zasłużoną drzemkę na ciepłym serwerze. Miejcie się bezpiecznie i pamiętajcie: w sieci, tak jak w wysokiej trawie, warto mieć uszy szeroko otwarte!