Znasz to uczucie? Twoja pociecha z prędkością światła przesuwa palcem po ekranie smartfona, żonglując aplikacjami, których nazw nawet nie próbujesz zapamiętać. W międzyczasie prowadzi ożywioną rozmowę ze znajomymi na Discordzie, planując kolejną sesję w grze, która dla Ciebie wygląda jak kolorowy chaos. Kiedy pytasz, co robi, odpowiada Ci potokiem słów: “No wiesz, robimy rajd na bossa, ale muszę najpierw sfarmić trochę XP, żeby ulepszyć skina, którego dostałem z lootboxa…”.

Kimasz głową z udawanym zrozumieniem, a w Twojej głowie kłębi się jedna myśl: “Czy on mówi po polsku?”.

Jeśli ten scenariusz brzmi znajomo, witaj w klubie. W klubie analogowych rodziców w cyfrowym świecie. Czujemy się trochę jak autostopowicze w obcej galaktyce, którą nasze dzieci przemierzają od urodzenia. I wiesz co? To zupełnie normalne.

Don’t Panic! Czyli o co chodzi w tej serii

Ten artykuł i cała nadchodząca seria, którą nazwałem “Cyber-alfabet”, powstała właśnie dla nas. Dla rodziców, którzy chcą zrozumieć cyfrowy świat swoich dzieci, ale nie wiedzą, od czego zacząć.

Czym ta seria nie jest?

  • Straszakiem: Nie będę tu epatował zagrożeniami i budował atmosfery strachu.
  • Listą zakazów: Nie znajdziesz tu porad w stylu “zakaż, zabroń, ogranicz”.
  • Podręcznikiem dla hakerów: Nie musisz uczyć się programowania, żeby być mądrym rodzicem w sieci.

Czym w takim razie jest?

  • Twoim osobistym przewodnikiem: Coś jak “Przewodnik Autostopowicza po Galaktyce”, ale zamiast ręcznika, Twoim najważniejszym narzędziem będzie rozmowa.
  • Zestawem narzędzi do budowania relacji: Bo technologia może łączyć, a nie dzielić.
  • Ściągawką z najważniejszych pojęć: Żeby “lootbox” i “skin” już nigdy nie brzmiały jak obelga.

Naszym celem nie jest stanie się ekspertami od Fortnite’a czy Instagrama. Naszym celem jest stać się mądrymi przewodnikami dla naszych dzieci w świecie, który jest tak samo ich, jak i nasz. Chcemy zamienić strach w ciekawość, a kontrolę w zaufanie.

Od A do Z, czyli co nas czeka

W kolejnych odsłonach “Cyber-alfabetu” weźmiemy na warsztat kolejne “litery”, czyli tematy, które spędzają nam sen z powiek. Na horyzoncie majaczą już między innymi:

  • A jak Aplikacje: Jak sprawdzić, co dziecko instaluje na telefonie? Czym są mikropłatności i na co uważać?
  • G jak Gry: Czy każda gra to zło wcielone? O co chodzi w PEGI i dlaczego warto na to zerkać?
  • P jak Prywatność: Czyli dlaczego zdjęcie kanapki z szynką opublikowane w sieci może nie być najlepszym pomysłem. Co to jest cyfrowy ślad?
  • S jak Social Media: TikTok, Instagram, Snapchat… Jak pomóc dziecku mądrze z nich korzystać, chroniąc przy tym swoją głowę (i serce)?

…i wiele, wiele innych.

Dołącz do przygody

Cyfrowy świat to nie jest wojna, którą trzeba wygrać. To nowa, fascynująca kraina, którą możemy odkrywać razem z naszymi dziećmi. Czasem to one będą naszymi przewodnikami, a czasem my nimi. Najważniejsze, żebyśmy w tej podróży byli razem.

Zapraszam Cię do wspólnego składania tych cyfrowych liter w zrozumiałe słowa. Będę Twoim nieco mniej zagubionym przewodnikiem. Zaczynamy!